Ostatnio trochę zaniedbałam pisanie, a tyle już się wydarzyło, choćby to, ze mamy już za sobą pół roku, więc czas na małe podsumowanie, czyli co juz potrafię, od czego by tu zacząć?? Hmmm... może od tego, że:
- potrafię już samodzielnie siedzieć i przewracać się z plecków na brzuszek
- nie lubię picia z butelki, za to swietnie mi idzie picie ze szklanki... po piwie (oczywiscie bez piwa!!!)
- potrafię naśladować wydawane odgłosy
- nie cierpię smoczków
- potrafię stać na dwóch nóżkach, jeszcze trochę z pomocą mamy, ale juz niedługo!!
- A teraz najważniejsze:
Od dwóch dni (może trochę dłużej, ale mama zobaczyła dopiero dwa dni temu), że jestem w posiadaniu
DWÓCH BIAŁYCH ŚLICZNYCH ZĄBKÓW
... czyli zaczynamy zabawę w gryzienie :) i marudzenie
PS Zapomniałam o jeszcze jednym: o raczkowaniu... do tyłu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz