sobota, 29 września 2012

Darwinizm.. czyli jak nauczyć się fruwać

...najpierw leżała (a włąsciwie wolała być noszona, bujana), potem chciała siedzieć (oczywiście przy pomocy mamy, babci czy kto tam się nawinął), teraz chce stać;
a zaraz pewnie bedzie chciała chodzić, nie potrafiąć jeszcze dobrze utrzymać pinowej postawy :)
Tak właśnie potwierdza się teoria ewolucji Darwina: nie chce się nam leżeć, a nie potrafimy dobrze siedzieć, stać, chodzić a już chcemy latać.

środa, 26 września 2012

Ranny ptaszek ?

Niedźwiadek bosa stopa właśnie dochodzi do wniosku: a co tam, zaraz trzeba zapaść w sen zimowy, więc teraz szkoda marnować czasu na spanie, dlatego mama wstajemy! (05:20)

wtorek, 25 września 2012

Pobudka wstać... Ja już trąbie pół godziny, a wy śpicie

Kto mając dzień wolny i mogąc się wylegiwać do południa w łóżku wstaje po 6? Oczywiście, że małe niedźwiadki, a dokładniej nasza Misia; tylko dlaczego mi się wydaję, że ta umiejętność wrodzonego porannego wstawania zaniknie wraz z pójściem do szkoły? :)

wtorek, 18 września 2012

Kukułka

Nie ma zegarka, a mimo wszystko budzi się na karmienie idealnie co dwie godziny, jak Zegarynka. Tylko coś czuje, że z wiekiem poczucie czasu zacznie zanikać, zwłaszcza jak będzie wracać z imprezy :)
PS ale póki co zaczynam dostrzegać wady punktualności.

piątek, 14 września 2012

Pierwsze nowe smaki??

Zaczęło się tak:





 całkiem ciekawa ta łyżeczka..


















Czyżby rozwiązanie nocnych problemów?

"...od około czwartego-piątego miesiąca coraz większa aktywność i szybkie tempo ciągłego wzrostu powoduje u niego coraz większy głód. Zauważysz, że interesuje się szczególnie tym, co Ty masz na talerzu, po obfitym nawet karmieniu wciąż chce jeść, znów budzi się często po nocy i godzinami obgryza sobie piąstki. Pora na coś bardziej treściwego! KUCHNIA NIEMOWLĘCIA!!"
Fragment w odpowiednim czasie od firmy Pampers znalazł się w mojej skrzynce mailowej. Może to właśnie czas na pierwsze dania? A wrócą przesypiane noce ? Może czas spróbować i do mleczka mamy dodać jakaś marcheweczke?

wtorek, 11 września 2012

Wieczorne wstawanie





I skończyło się wspaniałe przesypianie do rana . To już druga pobudka tej nocy, fakt że poszłyśmy dziś spać po 20, może koniecznością dłuższego snu jest późniejsze pójście spać?


sobota, 1 września 2012

Statystyka





Nareszcie wszystko wraca do normy. Mamy za sobą kolejną przespaną noc. Człowiek by się wyspać potrzebuje od 6 do 8 godz., dzisiaj Misia zmieściła się dokładnie w normie, czyli siedmiu nieprzerwanych niczym godzin pięknego snu (22.00-05.10).