środa, 9 września 2015

Zabawy na placu

M: Chodź pobawimy się w sklep.
M: Co chce pani kupić?
O: Poproszę ziemniaki.
M: Nie mamy ziemniaków jest huśtawka.
O: No to się najem.
M: Huśtawki się nie je! Tylko się huśta.
M: Chodź teraz pomaluje Ci włosy
....
M: Już. Proszę bardzo... RÓŻOWE.

czwartek, 11 czerwca 2015

Do domu

10.06
Wizyta w zoo.Upragnione słonie wreszcie się pokazały.
A teraz w drogę do domu. Tylko jeszcze mały postój na pyszną kawę w Szczecinie.

Czas powrotów

Żal, ale czas wracać. Jedno czego zazdrościmy to widoki.
Szybka podróż do Poznania i nocleg u cioć.
Odrobina pierwszych truskawek i czas spać by jutro znów ruszyć w podróż.

Kolejka cz. II


 
08.06
Udało się. Nie było kolejek. Za to była wjazd kolejką na sam szczyt Kasprowego.














































Mały spacer na Beskid i kolejne szczyty zdobyte.

A wieczorkiem wspaniała zabawa w termach z przedszkolakami ze Śląska.

























Niedzica

07.06
Kolejny dzień urlopu minął. Dziś rejs statkiem i wizyta w parku miniatur Podhala.







Po zdobytych szczytach kąpiel w termach


06.06
Nosal zdobyty.

Podziw, zdumienie i wiele emocji nie do opisania. Michalina przeszła 3\4 trasy na własnych nóżkach od Murowańca na Nosal.





Zaczęło się od owieczek,

















przez długą kamienistą drogę. Jednak widoki były nie do opisania.























































Tuż przed zejściem jeszcze telefon do dziadków.














A na koniec małe odmrożenie nóg w górskim potoku
















Michalina zmęczona padła w trasie powrotnej autobusem. A wieczorem odwiedziliśmy jeszcze słynne termy. Zabawa świetna a radość Michaliny nie do opisania. Dzisiejszy dzień zaliczany do mega udanych.

Kolejka, kolejka

 

05.06.
Miał być wjazd na Kasprowy Wierch kolejką, niestety to kolejka (biletowa) nas przerosła. 
















Szybka zmiana planów i bryczką na Krupówki a potem mała kolejka po bilety i...






























...na Gubałówkę.
Pogoda piękna, widoki jeszcze lepsze.




























 Na koniec jeszcze kilka chwil zabawy.






A popołudniu mały spacerek nad Białkę.