Michalina, choć my wolimy Misia, Miśka. Przyszła na świat w” niespodziewanych” okolicznościach Urodziła się 7 maja 2012r. i był to najwspanialszy moment naszego życia. Od tego dnia każdy dzień ma Jej imię, Jej spojrzenie i Jej najcudowniejszy uśmiech.
czwartek, 30 sierpnia 2012
Nic nie może wiecznie trwać
Po cudownie przespanych nocach, kiedy zaczęłam się już cieszyć, że nasza Misia nareszcie nie budzi się co 3 godz, okazało się, że nic nie może wiecznie trwać, a budzenie na karmienie co 3 godz. to i tak luksus. Dlaczego?? Po ostatnich upałach zaczęła budzić się w nocy co 2 godziny, a im bliżej było ranka nawet co godzinę, ale własćiwie nie na jedzenie, tylko po to by chwilę podjeść i zasnąć na nowo przytulona :). Na szczęście to także nie mogło trwać wiecznie i dziś Misia przespała aż 5,5 godz. Mam nadzieję, że to było tylko chwilowa zmiana nastroju :)
poniedziałek, 13 sierpnia 2012
Znalezione w internecie
Mam już trzy miesiące:
"No, na razie tylko gu, gu, bu, mu… i takie tam. Ale przyznaj, że mój monolog sprawia wszystkim frajdę.:-) Nie zmienia się tylko jedno… zapotrzebowanie na bliskość, czułość, Twoje pyszne mleko i suchą pieluszkę."
Zwłaszcza na pyszne mleko...
"No, na razie tylko gu, gu, bu, mu… i takie tam. Ale przyznaj, że mój monolog sprawia wszystkim frajdę.:-) Nie zmienia się tylko jedno… zapotrzebowanie na bliskość, czułość, Twoje pyszne mleko i suchą pieluszkę."
Zwłaszcza na pyszne mleko...
niedziela, 12 sierpnia 2012
Kobieta zmienną jest
Od przyjścia na świat Misia zawsze spała na boczku, gdy tylko opanowała umiejętność przekrecenia się zaczęła spać na plecach; nie pomagało podkładanie koca, poduszek. Misia zawsze znalazła sposób by przekręcić się na plecy, a jeżeli jakimś cudem nie udawalo jej się zostawał inny najlepszy sposób: krzyk i płacz. Wtedy nie było siły i trzeba było jej pomóc. Dziś jest inaczej. Krzyk był, ale dlatego, że Misia nie do końca potrafiła przekręcić się na bok. Gdy tylko ułożyła się na boku przytuliła swoją maskotkę i zasnela w 5 min ~ dosłownie 5 minczwartek, 9 sierpnia 2012
ŻARTOWAŁAM, ...
ŻARTOWAŁAM,... :)
Na szczęście ta zabawa nie trwa długo i Misia zmęczona zapada jak każdy Miś w głęboki, zimowy sen.
ŻARTOWAŁAM... Mamy lato
niedziela, 5 sierpnia 2012
Sztuka przekonywania...
... o 1.00 nad ranem, że smoczek jest znacznie lepszy niż własny palec. Kiedy już myślałam, że mi się udało przekonać Misię do wyższości smoczka, Ona włożyła kciuk pod smoczka i takim sposobem miała i smoczek i palec w buzi.
Czyżby to był kompromis?
Czyżby to był kompromis?
Nowe umiejętności
Od wczoraj Misia zainteresowana swoją maskotką, a dokładniej wielkimi oczkami Wiewióra z "Epoki Lodowcowej", zaczyna przewracać się na bok i wyciągać do niej swoją rączkę. Niestety próba zabawy z maskotką skończyła się wielkim płaczem, gdy Misia nie usłyszała nic od Wiewióra mimo, że prowadzila z nim zajadły dialog, a właściwie to Ona mówiła, kompletnie nie rozumiejąc dlaczego nie odpowiada.

Subskrybuj:
Posty (Atom)


