niedziela, 5 sierpnia 2012

Sztuka przekonywania...

... o 1.00 nad ranem, że smoczek jest znacznie lepszy niż własny palec. Kiedy już myślałam, że mi się udało przekonać Misię do wyższości smoczka, Ona włożyła kciuk pod smoczka i takim sposobem miała i smoczek i palec w buzi.
                                              Czyżby to był kompromis?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz