poniedziałek, 17 grudnia 2012

Misiu Ty też chcesz goferka?












 Pyszne te gofry (wiadomo kto robił), na dodatek dni mijają,a ja uczę się wciąż czegoś nowego, np.: juz potrafie robić kosi kosi.

 



sobota, 1 grudnia 2012

Pierwszy śnieg Misi

W trakcie małego sprzątania postanowiłam wyjąć nowo zakupione sanki Misi, zgodnie z prognozą pogody stwierdziłam:
~ To co Misia od jutra rana testujemy sanki?
Na co babcia odpowiedziała:
~ Tak, ciekawe skąd weźmiecie śnieg.Już widzę jak będziecie jeździć!
Hmmm, cóż właśnie po małej pobudce przez Misie spojrzałam przez okno. I co?
Do zobaczenia rano na sankach.

Ps Mam nadzieję, że się nie stopi do rana. :)


czwartek, 22 listopada 2012

Małe dwa białe ząbki

Ostatnio trochę zaniedbałam pisanie, a tyle już się wydarzyło, choćby to, ze mamy już za sobą pół roku, więc czas na małe podsumowanie, czyli co juz potrafię, od czego by tu zacząć?? Hmmm... może od tego, że:
- potrafię już samodzielnie siedzieć i przewracać się z plecków na brzuszek
- nie lubię picia z butelki, za to swietnie mi idzie picie ze szklanki... po piwie (oczywiscie bez piwa!!!)
- potrafię naśladować wydawane odgłosy
- nie cierpię smoczków
- potrafię stać na dwóch nóżkach, jeszcze trochę z pomocą mamy, ale juz niedługo!!
                                                 

                        - A teraz najważniejsze:
 Od dwóch dni (może trochę dłużej, ale mama zobaczyła dopiero dwa dni temu), że jestem  w posiadaniu
                                              DWÓCH  BIAŁYCH ŚLICZNYCH ZĄBKÓW
... czyli zaczynamy zabawę w gryzienie :) i marudzenie



PS Zapomniałam o jeszcze jednym: o raczkowaniu... do tyłu

środa, 7 listopada 2012

No to gdzie te ząbki??

"Twój maluszek ma już pół roku! Stał się ostatnio nieco bardziej rozdrażniony? Najprawdopodobniej zaczął ząbkowanie i już niedługo uśmiechnie się do Ciebie swoim pierwszym ząbkiem! Ząbkowanie jest bolesne - maleństwo może teraz częściej płakać."

No to czekamy

czwartek, 1 listopada 2012

Ponad normę

Podobno człowiek powinien spać 8 godz dziennie. Nasza Misia chyba przekroczyła ten czas po raz pierwszy, bo jak zasnęła (oczywiście wymęczona) po 20.00 tak obudziła się dziś dopiero po 6.00
Chyba nie muszę mówić, że piękna to była noc. A co się śniło hmmm schody?

środa, 31 października 2012

Ku(b/p)ki w szlakach

Nasz kochany dziadek zawsze sobie żartował że jak byłam mała to brał mnie do zlewu pod kran i zimną wodą mnie mył, bo kiedyś nie było chusteczek nawilzonych do wycierania :) więc z babcią postanowiliśmy sobie zażartować, że zrobiłyśmy podobnie z Misia:
~do zlewu, pod kran między naczynia i Misia czysta.
Na co dziadek:
~i co były ku(p)ki w szklankach.
Ps. Cóż powiedzieć na taką ripostę :)

czwartek, 25 października 2012

W sklepie

Ja: Ooo jakie ładne sukienki (robione na drutach przez Panią w sklepie), są inne kolory niż białe?
Panie w sklepie: Nie, niestety, tylko białe i niebieskie
Ja: Nie, niebieskie to nie
Pani w...: No tak niebieskie to dla chłopców.
Ja: ??? Hehehe

sobota, 20 października 2012

I gdzie nie podwarzanie autorytetu??

Misia, jak będą na nas krzyczeć, to my w nogi i choda - dziadek.

Niegrzeczne zachowanie?

Misia do każdego kto przychodzi:
Pa Pa Pa
Narazie tylko szeptem, ale czy to oznacza złe wychowanie? Oczywiście, że nie! To kolejna sylaba w naszym słowniku.

piątek, 12 października 2012

Mamy nadzieję, że to bedzie dzieczynka...

... a potem okazało się, że jest Misia:
http://www.youtube.com/watch?v=DBD0u7a9aMM





Bebe

Ulubione słowo od dziś na dziś:
Bebe :)
~ Idziemy myju myju? Bebe
~ Gdzie jest babcia? Bebe
~ Co robi dziadek? Bebe
Ps. Usłyszane w telewizji:
~ O zobacz jaka podobna do mnie
~ Nie wygląda jak ja
~ Oczy ma twoje
~ A chodzi jak dziadek
~ Tak... na czworaka
~ :)

środa, 10 października 2012

Chorujemy, ale za to jaką miejscówkę mamy

Trzeci dzień z katarkiem, ale prznajmniej noc spokojniejsza od poprzedniej. Jakoś powoli dochodzimy do siebie. Ciekawe czy zarazeczki przejdą na mamę. Narazie obdarzonymi nimi zostali dziadkowie i wujek, czyli mały szpital :)
I jak widać Misia stwierdziła, że zabiera kołdrę, poduszkę i wraca do siebie spać.

poniedziałek, 8 października 2012

Co za nami?

Wczoraj Misia skończyła 5 miesięcy... ciężkiej pracy i uczenia się nowych umiejętności, takich jak chwilowe samodzielne siedzenie, lezenie na brzuszku na podpartych rączkach, a wczoraj nawet dostrzegła siebie w lustrze i obdarzyła się cudownych uśmiechem :)
A co przed nami, cóż chyba nieciekawie, bo dziś dopadł nas straszny katar i troszkę ciężko nam się oddycha; może to nie będą złego początki (6 miesiąca).

sobota, 29 września 2012

Darwinizm.. czyli jak nauczyć się fruwać

...najpierw leżała (a włąsciwie wolała być noszona, bujana), potem chciała siedzieć (oczywiście przy pomocy mamy, babci czy kto tam się nawinął), teraz chce stać;
a zaraz pewnie bedzie chciała chodzić, nie potrafiąć jeszcze dobrze utrzymać pinowej postawy :)
Tak właśnie potwierdza się teoria ewolucji Darwina: nie chce się nam leżeć, a nie potrafimy dobrze siedzieć, stać, chodzić a już chcemy latać.

środa, 26 września 2012

Ranny ptaszek ?

Niedźwiadek bosa stopa właśnie dochodzi do wniosku: a co tam, zaraz trzeba zapaść w sen zimowy, więc teraz szkoda marnować czasu na spanie, dlatego mama wstajemy! (05:20)

wtorek, 25 września 2012

Pobudka wstać... Ja już trąbie pół godziny, a wy śpicie

Kto mając dzień wolny i mogąc się wylegiwać do południa w łóżku wstaje po 6? Oczywiście, że małe niedźwiadki, a dokładniej nasza Misia; tylko dlaczego mi się wydaję, że ta umiejętność wrodzonego porannego wstawania zaniknie wraz z pójściem do szkoły? :)

wtorek, 18 września 2012

Kukułka

Nie ma zegarka, a mimo wszystko budzi się na karmienie idealnie co dwie godziny, jak Zegarynka. Tylko coś czuje, że z wiekiem poczucie czasu zacznie zanikać, zwłaszcza jak będzie wracać z imprezy :)
PS ale póki co zaczynam dostrzegać wady punktualności.

piątek, 14 września 2012

Pierwsze nowe smaki??

Zaczęło się tak:





 całkiem ciekawa ta łyżeczka..


















Czyżby rozwiązanie nocnych problemów?

"...od około czwartego-piątego miesiąca coraz większa aktywność i szybkie tempo ciągłego wzrostu powoduje u niego coraz większy głód. Zauważysz, że interesuje się szczególnie tym, co Ty masz na talerzu, po obfitym nawet karmieniu wciąż chce jeść, znów budzi się często po nocy i godzinami obgryza sobie piąstki. Pora na coś bardziej treściwego! KUCHNIA NIEMOWLĘCIA!!"
Fragment w odpowiednim czasie od firmy Pampers znalazł się w mojej skrzynce mailowej. Może to właśnie czas na pierwsze dania? A wrócą przesypiane noce ? Może czas spróbować i do mleczka mamy dodać jakaś marcheweczke?

wtorek, 11 września 2012

Wieczorne wstawanie





I skończyło się wspaniałe przesypianie do rana . To już druga pobudka tej nocy, fakt że poszłyśmy dziś spać po 20, może koniecznością dłuższego snu jest późniejsze pójście spać?


sobota, 1 września 2012

Statystyka





Nareszcie wszystko wraca do normy. Mamy za sobą kolejną przespaną noc. Człowiek by się wyspać potrzebuje od 6 do 8 godz., dzisiaj Misia zmieściła się dokładnie w normie, czyli siedmiu nieprzerwanych niczym godzin pięknego snu (22.00-05.10).   

czwartek, 30 sierpnia 2012

Nic nie może wiecznie trwać

Po cudownie przespanych nocach, kiedy zaczęłam się już cieszyć, że nasza Misia nareszcie nie budzi się co 3 godz, okazało się, że nic nie może wiecznie trwać, a budzenie na karmienie co 3 godz. to i tak luksus. Dlaczego?? Po ostatnich upałach zaczęła budzić się w nocy co 2 godziny, a im bliżej było ranka nawet co godzinę, ale własćiwie nie na jedzenie, tylko po to by chwilę podjeść i zasnąć na nowo przytulona :). Na szczęście to także nie mogło trwać wiecznie i dziś Misia przespała aż 5,5 godz. Mam nadzieję, że to było tylko chwilowa zmiana nastroju :)

Rączki dwie

Najlepsza zabawka?
                             ...własne rączki :)

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Znalezione w internecie

Mam już trzy miesiące:
"No, na razie tylko gu, gu, bu, mu… i takie tam. Ale przyznaj, że mój monolog sprawia wszystkim frajdę.:-) Nie zmienia się tylko jedno… zapotrzebowanie na bliskość, czułość, Twoje pyszne mleko i suchą pieluszkę." 
 Zwłaszcza na pyszne mleko...

niedziela, 12 sierpnia 2012

Kobieta zmienną jest

Od przyjścia na świat Misia zawsze spała na boczku, gdy tylko opanowała umiejętność przekrecenia się zaczęła spać na plecach; nie pomagało podkładanie koca, poduszek. Misia zawsze znalazła sposób by przekręcić się na plecy, a jeżeli jakimś cudem nie udawalo jej się zostawał inny najlepszy sposób: krzyk i płacz. Wtedy nie było siły i trzeba było jej pomóc. Dziś jest inaczej. Krzyk był, ale dlatego, że Misia nie do końca potrafiła przekręcić się na bok. Gdy tylko ułożyła się na boku przytuliła swoją maskotkę i zasnela w 5 min ~ dosłownie 5 min


czwartek, 9 sierpnia 2012

ŻARTOWAŁAM, ...

Przychodzi wieczór i następuje usypianie Misi, ostatnio bywa tak, że Misia leży, przewraca się, gaworzy, śmieje się i po pewnym czasie zasypia.. Niestety czasami jest inaczej, czasami czyli dziś; Miśka zmęczona zaczyna płakać, jedynym sposobem na uspokojenie jest karmienie piersią, po czym zasypia, a przy próbie położenia do łóżeczka otwiera oczy i zaczyna się śmiać, jakby chciała powiedzieć: ŻARTOWAŁAM, WCALE NIE ŚPIĘ :), po tym następuje kolejna próba uśpienia, poprzez podanie smoczka, co wcale nie jest takie łatwe, bo Misia usilnie go wypluwa, aż wreszcie udaje się i kiedy ja przekonana, że śpi odchodzę od łóżeczka, Misia otwiera oczka, śmieje się i co mówi?
ŻARTOWAŁAM,... :)
Na szczęście ta zabawa nie trwa długo i Misia zmęczona zapada jak każdy Miś w głęboki, zimowy sen.
ŻARTOWAŁAM... Mamy lato

niedziela, 5 sierpnia 2012

Modnisia

                                           Przepiękna strojnisia

Sztuka przekonywania...

... o 1.00 nad ranem, że smoczek jest znacznie lepszy niż własny palec. Kiedy już myślałam, że mi się udało przekonać Misię do wyższości smoczka, Ona włożyła kciuk pod smoczka i takim sposobem miała i smoczek i palec w buzi.
                                              Czyżby to był kompromis?

Nowe umiejętności

Od wczoraj Misia zainteresowana swoją maskotką, a dokładniej wielkimi oczkami Wiewióra z "Epoki Lodowcowej", zaczyna przewracać się na bok i wyciągać do niej swoją rączkę. Niestety próba zabawy z maskotką skończyła się wielkim płaczem, gdy Misia nie usłyszała nic od Wiewióra mimo, że prowadzila z nim zajadły dialog, a właściwie to Ona mówiła, kompletnie nie rozumiejąc dlaczego nie odpowiada.