środa, 10 października 2012

Chorujemy, ale za to jaką miejscówkę mamy

Trzeci dzień z katarkiem, ale prznajmniej noc spokojniejsza od poprzedniej. Jakoś powoli dochodzimy do siebie. Ciekawe czy zarazeczki przejdą na mamę. Narazie obdarzonymi nimi zostali dziadkowie i wujek, czyli mały szpital :)
I jak widać Misia stwierdziła, że zabiera kołdrę, poduszkę i wraca do siebie spać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz