Michalina, choć my wolimy Misia, Miśka. Przyszła na świat w” niespodziewanych” okolicznościach Urodziła się 7 maja 2012r. i był to najwspanialszy moment naszego życia. Od tego dnia każdy dzień ma Jej imię, Jej spojrzenie i Jej najcudowniejszy uśmiech.
czwartek, 6 grudnia 2012
Tylko reniferów brak
Oczywiście nasze plany sankowe przez kilka dni nie chciały wypalić i zostało nam "sankowanie" w domku.
Ale dziś wreszcie się udało!!!!!!!!!!!!!
PS Niestety chyba radość większa u mamy niż u Misi, ale jeden plus, po raz pierwszy wolałam ciągnąć sanki niż na nich siedzieć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz