Michalina, choć my wolimy Misia, Miśka. Przyszła na świat w” niespodziewanych” okolicznościach Urodziła się 7 maja 2012r. i był to najwspanialszy moment naszego życia. Od tego dnia każdy dzień ma Jej imię, Jej spojrzenie i Jej najcudowniejszy uśmiech.
czwartek, 30 sierpnia 2012
Nic nie może wiecznie trwać
Po cudownie przespanych nocach, kiedy zaczęłam się już cieszyć, że nasza Misia nareszcie nie budzi się co 3 godz, okazało się, że nic nie może wiecznie trwać, a budzenie na karmienie co 3 godz. to i tak luksus. Dlaczego?? Po ostatnich upałach zaczęła budzić się w nocy co 2 godziny, a im bliżej było ranka nawet co godzinę, ale własćiwie nie na jedzenie, tylko po to by chwilę podjeść i zasnąć na nowo przytulona :). Na szczęście to także nie mogło trwać wiecznie i dziś Misia przespała aż 5,5 godz. Mam nadzieję, że to było tylko chwilowa zmiana nastroju :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz