czwartek, 11 czerwca 2015

Po zdobytych szczytach kąpiel w termach


06.06
Nosal zdobyty.

Podziw, zdumienie i wiele emocji nie do opisania. Michalina przeszła 3\4 trasy na własnych nóżkach od Murowańca na Nosal.





Zaczęło się od owieczek,

















przez długą kamienistą drogę. Jednak widoki były nie do opisania.























































Tuż przed zejściem jeszcze telefon do dziadków.














A na koniec małe odmrożenie nóg w górskim potoku
















Michalina zmęczona padła w trasie powrotnej autobusem. A wieczorem odwiedziliśmy jeszcze słynne termy. Zabawa świetna a radość Michaliny nie do opisania. Dzisiejszy dzień zaliczany do mega udanych.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz